Przejdź do treści

to co nam

głowa wypełniona istotą myśli którą pielęgnujesz nie mów nic twój głos pełen miłości mam w sobie drobny grzech co skrywam gdzieś głęboko choć brakuje sekretnych miejsc bezbronny odczytujesz po słowach gestach wzroku nie schowam przykro mi ale co mam zrobić muszę iść nie grzesząc słowem ani czynem wiara w ciebie daje siłę napędza motor ulice już śpią idę szlakiem betonowych osiedli kilku łobuzów znam spokojni chłopcy bez celu i perspektywy na przyszłe chude dni na lepsze życie zielarze praca nie lubi ich tak mocno że czasem posuwają się na włam do serc młodych kobiet każdy sponsoring mile widziany pielęgnują pozoranci uciec nie potrafią spod matczynych skrzydeł
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie