Przejdź do treści

ulicą mój dom

O życiu
szare brukowane wyłożone czarnym złotem w nocy latarnie zrzucają ubranie koło centrum miłość za pieniądze zaspokajają żądze nędza wokół miasto kwitnie jak w ogrodach wiśnie szare myśli zakropione winem szara ulica co kocha mnie ulica pachnie brzydko w kartonie mam zacisze to jest życie bratam się z nią w bezdomnym widzę brata słyszę szum gdy do pracy pędzą zapracowane ręce barykady pamięta wylaną krew pot łzy zmieszane z szatańskim uśmiechem na szańcach szarych w głowach weteranów pozostał świst kul to mój dom oswajam się odnajduję drogę nie nadążam za cywilizacją moje słowa mogą mnie ranić jestem szary jak kostka brukowa szary płynie dzień za dniem wyciągam rękę czekam na gest miasto kwitnie jak w ogrodach wiśnie szare myśli zakropione winem szara ulica co kocha mnie
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie