Przejdź do treści

w kitlu białym

Smutne
odbijam się jak echo od smutnych dni od szarych drzew stoję w miejscu przebieram nogami karmią mnie prochami długi korytarz białe ściany dziwni ludzie jak ja tacy sami przerażone oczy małe patrzę na kraty gołębie przyfrunęły w odwiedziny wiedzą nie mam już rodziny koledzy wyjechali nikt nie pamięta nikt nie zadzwoni nikt nie da skręta było pięknie wrzosy pachniały poligonem jeszcze czasem się wyśni lepszy sen na lepsze dni strzeliła psychika jak balon na studniówce walczę z każdym dniem nocą śnię jutra nie ma na haczyku w kitlu białym korytarzem w kierunku marzeń kiwa piguła palcem
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie