Przejdź do treści

wiara przenosi góry

O sobie
wierze w Boga bez pośredników nie wierzę w święta każdy dzień świętem nigdy nie odpoczywam wspinam się po drabinie do nieba im wyżej wychodzę tym bardziej spadam słabe szczeble kruche spadam ile trzeba by dosięgnąć nieba słaby zło zwalczam lecz nie daje z siebie wszystkiego narzekam na innych oni mnie krzywdzą nie przenika mnie pozytywna energia okradają mnie z wiary stawiają swojego bożka ponad mojego Pana upadam by ponieść miecz na to ścierwo co na przykład dale pederastów wbrew naturze nie działam łamię zasady załatwiam sprawy modlitwę wznoszę do Boga zawsze rano wieczorem też się modlę na ołtarzu składam czystość serca obywam ręce by Bóg mógł mnie uściskać ofiar nie składam one Panu nie są potrzebne wiara jest walką i moją porażką gdy zwątpię w ciebie a bliźni jest ważny dlatego jestem tak bardzo poważny
76 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie