Przejdź do treści

wieczny łowca

• O sobie
nie urodziłem się dzisiaj zawsze byłem nie zawsze tutaj kocham zieleń zapach siana kocham dłonie matki kocham patrzeć w niebo gdzie mój dom dobru Bóg wróci pomiędzy nas dwójeczka liczbą bożą chodzimy parami śnimy razem podobnie życie darem by być ślady zaznaczyć na piasku nieskończoności idę ulicą a może błąkam się między sklepami wystawy kuszą kolorami przeważnie niskie ceny dyskont w głowie wierci mit że nie zawsze od dziś kocham zieleń zapach siana kocham dłonie matki kocham patrzeć w niebo gdzie mój dom nie urodziłem się dzisiaj zawsze byłem nie zawsze tutaj kiedyś jak dźwięk zwiedziłem wszechświat powiem wam mały on ciasny jak buty młodszego brata jak kropla żłobiłem twardą skałę wąwozem płynąłem z prądem marzeń ze sztormem w głowie nieułożonych myśli z piaskiem szumem wiatru w dłoni pieściłem włosy ukochanej kocham zieleń zapach siana kocham dłonie matki kocham patrzeć w niebo gdzie mój dom kim jestem zachodzę w pamięć poszukuje obrazów znaków czasu jestem wyrazem w wierszu tym najlepszym co tuli poeta na światłem świecy zanurzam się cały w kałamarzu staję się niewielki kocham zieleń zapach siana kocham dłonie matki kocham patrzeć w niebo gdzie mój dom
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

SWINKA PIGI 11 lat temu
''jestem wyrazem w wierszu''-jak kazdy:).
jestem wyrazem w wersie.
no i jeszcze dochodza incipity,gdzie pierwszy wyraz badz wers w wierszu jest jednoczesnie tytulem.

Pozdrawiam.
jaropasztii 11 lat temu
nie rozumiemy się ....i to nas łączy...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie