Przejdź do treści

wpaść w pokrzywy

robiło się jasno w końcu rano obce łapy maskowały twoje pośladki czułaś rozkosz widziałem oczy maślane twarde sutki jak tu nie pić wódki gdy takie rogi biec wprost na polowanie wierny mimo twojego wyskoku miałaś kisiel w kroku opadają ręce co po takiej kobiecie piję łyk wódki przy bufecie innej nie będzie chyba że zimna klei się dziewczyna mówię dobrze stworzenie do miłości nie chcą rodzić dzieci pragnienie kasy rozkosz i psi posłuch jestem wolny wybór na potem odczekam do kolejnej sprawy nawalony śpię pod płotem pada deszcz pod skórą dreszcz przechodzisz bokiem
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 6 lat temu
o joj piecze
Helen 6 lat temu
Zdrady.. oj oj. Ale cóż począć, też bym się pewnie napiła jak twój peel. Pozdr:)
10 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie