Przejdź do treści

wszędzie dobrze gdzie nas nie widzą

O sobie
jak ptak z gniazda wyfrunąłem z domu uciekło razem ze mną dwadzieścia parę lat czas maluje obrazy na twarzy znacząc każdą zmarszczkę w bruzdach dłoni zapisany ślad udręką wędrówka szukam miejsca cyganeria to ja nocleg w wozie Drzymały wygnaniec wróżący z gwiazd i ze wszystkiego co magiczne nieosiągalny horyzont ciągle oddala się nie mam sił toczyć gówniany los na sam szczyt raz tutaj raz tam znam ludzi poznałem ich intencje różnią się zależy co czują gdy widzą mnie witaj się bądź też nie wychodząc nie domknąłem drzwi matka nie zamykała ich czekała mnie wracam po latach do gniazda przekraczam próg w ramionach matki ciepło zapach chleba spokój domu zamykam drzwi tata śpi
58 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
każdy chętnie ciebie przyjmie
gdy wałówkę ze sobą mieć będziesz
i nią nawet nie swoją rodzinę wyżywisz
jedynie matka bez niej przyjmie ciebie
mówiąc- jak ci tam w świecie synu było
czego się nauczyłeś,gdzie i na czym spałeś
ilu dobrych ludzi mądrych poznałeś w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
a tak się zapytam ile nad tymi słowami siedziałeś w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
w:)
jaropasztii 7 lat temu
niedługo tak mi się wydaje choć we mnie rodzi się wiersz
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie