Przejdź do treści

wyśniłem sobie świat bez wad

O sobie
wpleciony sen w sens życia umiera prawda zakłamany świat zdarzenia mają prawo istnienia wychodzę nocą by zapomnieć wszystko to pęka jak szkło butelka pusta niedosyt układam się do snu w połowie umieram nie dziwi cię to nie ma przebacz ubieram skórę glany w koncertach zakochany bawię się jak się bawi krąży krew krąży ziemia czarne karły chcą nas wyplewić nie dam się wyrwać z iluzji dzień jak dla mnie przykrótki noc ciągnie się jak ból zęba polej Leon wódki nie sprzedałem swojego imienia powoli mnie nie ma odkrywam ciebie na nowo jak ląd wyśniłem sobie świat bez wad ponieważ ty to nie mały fiat
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie