Przejdź do treści

z szelestem piór

Od siebie
zadaję pytanie działam mimowolnie czy ptaki są wolne nieskrępowane płatem nieba drzewa podnoszą dumnie korony wznosi w podziękowaniu duszpasterz ramiona dokąd wiedzie droga w lesie życie wielką niewiadomą miesza się całość co się chytrzy w duszy tli się iskra w głowie refleksje każdy ma wewnętrzne pięć minut w kole wszelkie dobro się zamyka jak drzwi przed tajemnicą przed złodziejem czasem przed niegodziwością mam na końcu języka parę autentycznych zdań coś umyka coś ginie wiesza się na klamce ktoś łyka jaki jest sens życia śmierć zajmuje swoje miejsce w kinie wyczerpany nasz wiek dobijamy do brzegu nie ma potwornych fal ptaki są nieopodal usłysz poszum piór
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie