Przejdź do treści

za oknem

Od siebie
przez palce widzę ciasną przestrzeń nie ma tam nas tylko szelest liści dotykam twoich ust cisza śpi w najlepsze jasny promyk oświetla miasto na murze kilka słów echo szum psy na sygnale pościg za dniem w hałasie odnajduję szalę mierzysz mnie nie jestem cymbałem choć czasem tak mi się wydaje płyną słowa pod nimi dni jak długie łodzie może się ochłodzę gdy rano wstaję zagraj mi kochanie przy porannej kawie w wazonie kwiaty słuchać chcą lepiej kwitnąć niż usychać pięknym kwiatom nic nie pozostał
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
no jak na sygnale to inaczej nie da się,człowiek jest uległy,kiedy nie może już nic,lecz przed ochłdzeniem pobutka będzie na trąbce a nie na jeden strzał w:):)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie