Przejdź do treści

zakonserwowany

O sobie
prowadzą mnie jak bydło wprost do konserwy stalowe naczynie szczelne pomiędzy dniem a dnem widzę wyrwane wnętrze stalowy nóż błyszczy wytną podroby jeszcze wyrwą ciepłe serce mięso zmielą lub uwędzą będzie fajnie w święta cię zjem zatapiam wzrok w telewizji bezsensie zamykam oczy widzę się w tamte dni świat i wiatr porwał mnie tam gdzie nie chce trwać już od wielu lat w konserwie galaretka palce lizać smak wciąż ten sam smak niewinnej krwi
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie