Przejdź do treści

zawsze jesienią

Od siebie
idę zamknięty w szarym płaszczu jesienną aleją deszcz wystukuje akordy do taktu depczę w kałużę pełną słów korony drzew się śmieją zostawiłaś otwarte drzwi wrócę nocą bosą będziesz czekać przyniosę liści cienie kawałek kory dębu zrobisz tatuaż na ręku wianek upleciesz w modrzewiu zostanę do wiosny a ty nakarmisz mnie snami herbata z rumem mi się śni by późnym świtem odlecieć obejrzeć przestrzeń z perspektywy żaby
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie