Przejdź do treści

żegnaj

Od siebie
żegnaj stary roku witam nowy w progu wątpię szczerze że będzie lepszy szczują szuje medykamenty na końcu igły waży się los niewinnych holokaust napoczęty uciec nie ma dokąd biegnę własną drogą własne myśli bolą nadszedł czas rozliczenia świeci słońce bez rzucania cienia zachodzę w głowę myśli mniej o połowę żegnaj normalności w objęcia pandemiczności dbają o mnie obciach niewygodny
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie