Przejdź do treści

zewsząd gnój

Smutne
zewsząd słoma wystaje z butów gnój w słowach przebiera świński ryj blady w pracy drżeniem rąk nadzieję odbiera raport gniewu dokąd płynie ta łódź przecież na oceanie nie ma brzegów dziurą nabiera wodę jak łapówki wszystko ważne nikt nie pije rumu tylko herbatkę z bławatków władza odbiera rozum zielony banknot więcej warty niż dar jakim jest życie przy korycie świnie pełne brzuszki blade ciała przy sterze wojownicy słońca
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie