Przejdź do treści

życie moje pocięte

O sobie
mówią o mnie żyleta ciągnę wagoniki wpadam we wnyki gdzie powiedz szukać szczęścia czuję się po pracy smród niewolnika żadnego ze mnie pracownika wybieram ulice by wolnym być zmieniam miejsca jak myśli niegrzeczne propozycje wciągaj nosem kochanie nie szukaj śladów idę brukiem wyrywam chwasta kocham zapachem wolności unosi w przestrzeni nic dodać nic zmienić życiem żołnierza jest walka tak zapamiętałem świat wielki ciężkie buty glany na ramieniu karabin nie lekki sen krótki byle jaki dobry i taki szukam szczęścia droga kręta nie mów do mnie wierszem wszystko przeliczam dodaję ciebie do swego życia jak tasiemiec nieuzbrojonego twarde fundamenty opoka kamień amen
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
niczym rana na ranie ranę pogania w przeliczeniu na tasiemca wnęczności nie zjada tylko owsiki glanami przydeptuje by kamień nie obsiadły w:):)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie