Przejdź do treści

Bajka

O wierze
Z wioski do wioski... przed wieczorem szła kobieta ścieżką zieloną obok lasu zapach świerku i sosny urzekał romantycznie śpiew ptaków zatrzymywał po drugiej stronie drogi wyłanił się uśmiech w złotych kłosach spojrzenie maków i chabrów zmysłowo gorące pocałunki słał zachód słońca w muzyce wiatru pełnego namiętności ciepłej wędrowanie przyjemne w aurze letniej nagle szybkie spojrzenie na stopy znikąd pojawił się kotek mały czarniuteńki jak smoła oczka szafirowe miał jak gwiazdy oblizywal stopy i kostki z uśmiechem wzięła go w ramiona przytuliła i głaskała zadowolona że przyjaciela znalazła na dalszą drogę z kotkiem rozmawiała tuląc go śpiewła 'zabiorę cię do domu napoję mleczkiem w koszyczku do snu ułożę i sama się położę już nie daleko widać krzyż na rozstaju dróg' gdy podchodziła już do krzyża nagle kotek stawał się większy coraz większy w ramionach rósł szybko wzrok zmieniał się z szafirowych gwiazd w czerwone słodkie miałczenie w ochrypłe wyrzuciła go przestraszona krzycząc'A Fe Kocisko!' uciekło szybko za drzewo oglądając się i śmiejąc się ludzkim głosem (diabeł boi się krzyża) 2010-05-11
71 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
niezła bajka, zaskakujące zakończenie, pozdrawiam :-)
Sebastian Dema 14 lat temu
wiesz Kaja,oprócz ilości,mogę spokojnie postawić u Ciebie również znak jakości:)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie