Przejdź do treści

...jsiennie...

O życiu
liść opada,leci czas z dnia na dzień usycha kwiat stając się bardziej jesienny a wczoraj jeszcze rozkwitał jak my dzisiaj jesteśmy z niewiadomym jutrem choć widzimy, ślepniemy choć słyszymy, głuchniemy na tej ziemi choć sprawni a już chorujemy życia losem stając się bardziej ułomni w tej ludzkiej wrzawie gdzie nienawiźć panuje cóż mówić o miłości kiedy na samo jej słowo nie jedeni dostają spazmy trzęsąc się czerwieniąc w tej całej obłudzie kto dzisiaj szczęście obiecuje złote góry, rarytasy a słowa nie dotrzymuje jęczęć będzie wstydem płonąć we własnych łzach tonąć inni tylko patrzeć już nie tacy silni byli zatwardzali z serc opornych dzisiaj są roślinką bez siły ze swojej kłamliwej przeszłości samotni, choć byli wśród ludzi więc nie ciesz się młodością a otwórz oczy szerzej gdyż zawiązać życie dzisiaj nie jest łatwo jak je wyssać z mlekiem matki dla poznaki o tym życiowym samym znaczeniu Morał z tej pwiastki,równoznaczny jest nade wszystko życiowy 'każdy niech będzie przygotowany gdyż za swoje winy, każdy sam pije swój 'kielich goryczy' o odpowiednim czasie stoicie' po trzydziestce czy czterdziestce każdy a już jesiennieje ...
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie