Przejdź do treści

Na żywo

Humoreska
z płatków białych kwiatów czerwonych pani do pana ścieżkę tkała bez znajomości osoby pan na nią nawet nie spojrzał inną ścieżkę wybrał sam kwiaty rozdawał *** z serca pani zasmucona martwi się staropańeństwem choć gołąbek słodko gruchał tekstu nie zrozumiała melodii tym bardziej dźwięków tworzonych *** pan z Kobydłowa jeździł do Złotkowa po drodze wszystkie panny zaliczał na bujną czuprynę niczym lew z namiętności wszystkie za nim szalały z wiekiem jednej się poddał bez aluzji jak pierwszy słońca błysk z pragnienia wyłysiał na czubku głowy pózniej skronie zakola dostały teraz żadna go niechce *** na łyse konie nikt nie leci choć łeb się marwi nie od parady łepek może wróci do pani a może pani wyśle pana do bani zawsze mróz przyjdzie na psa bo nie jednemu na imię Łysek
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
jak mam na czym to się rozwlekam w przeciwieństwie do ciebie w:):) dziękuję ci za przeczytanie i o moją myszkę się nie martw raczej o swoją:):):)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie