Przejdź do treści

...odwrotność wodospadu...

O życiu
lśniące stopnie wody pośród truskawkowej mgły otulone muśliną białej chmury spływają w dół odważnie z prądem płyniemy raz pierwszy jesteś z tyłu ja dźwięczna fala ponosi w przepaść oceanu dziki stumień przeraża szalony nurt dna nie widać krótkie zamyślenie kto byłby w stanie to zatrzymać? w jasnych promieniach słonecznych błękitne światło pozostawia nadzieję po stopniach wspinamy się pod prąd chłodny wiatr otula nas raz wyżej jestem ja niżej ty w nieznacznym stopniu woda spływa kaskadami pędzi już jesteś blisko w uśmiechu obok niebiańska obietnica błyszczy w anielskich łzach opadających niezwykłych wyczynów przed strachem... teraz złap mnie pod łokcie pobawimy się w plecki? 2011-12-07
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie