Przejdź do treści

Świat nie dla każdego spryt

O życiu
na wsi bieda zagościła szybko torbę spakował do miasta wielkiego jadąc pół roku pracował i balował w jednych spodniach podartych na stare śmieci dotarł kolega nie dał za wygraną wybrał się z wielką nadzieją w ręku fach miał szybko się dorobił gdy przyjechał wielki szpan miał wódki stawiał piwa lały się stumieniem koledzy chajc doili jak ciele łaciatą szybko głową ruszył zakład z nimi zawarł pięcioma taryfami gdy pojedzie każdego skasuje po stówie śmiali się z niego głupi i wariat rozdwoi się lub rozpięciotroi idiotę rżnie jak człowiek wielki pięć taxi pod knajpę podjechało do pierwszej wsadził buty do drugiej marynarkę do trzeciej koszulę w czwartą parasol do piątej wsiadł sam objechał wieś od końca do początku skasował od kumpli dwa koła jedynie wycyckać go może teraz tylko żona
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie