Przejdź do treści

Przemoc

O życiu
zawsze słabszych broniłam ze starszymi się biłam siła wewnętrzna wzrastała samowolnie do dzisiaj tak zostało ze złości nie zabijałam dziurę w głowie robiłam umysł przewietrzając głupiźnie dobrze radząc za życia przeprosiny są potrzebne pózniej łzy już nie potrzebne gdy rak wyżare sumienie nie twoje teraz uważaj na nerwy swoje nerworak istnieje rakonerw da się we znaki od stóp aż po czubek głowy guzy w oczach wyjdą na wierzch poczujesz jak to jest w momencie nieuwrażliwienia gdy nie ma już ratunku nawet leku na to niejeden życie ratuje inny zabija złością swoją jeszcze powie że nic nie wie czerwieniąc się jak mak autorytet chce pokazać cham nie powinien się żenić w głowie rozumu nie ma siano które można spalić nie tylko krzykiem...
62 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
/nerworak -
rakonerw/ nie znam znaczenia tych wyrazów.co do osatniej strofy-to w dwie strony
duch44 14 lat temu
mądry wiersz ciekawy
K
kaja-maja 14 lat temu
w:) Seba D-taki rakonerw wywołuje guzy na żyłach choć są czyszczone ciągle narastają nawet na oczach się uwidaczniają,to nie bajka lecz prawdziwy fakt
czy młodzi czy starzy najlepiej mieć nerwy na wodzy w:) duszku dziękuję
w:) obu pozdrawiam ze słonecznym:)
Sebastian Dema 14 lat temu
w :) aha :)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie