Przejdź do treści

...w pewnym mieście...

Humoreska
pewien facet otworzył interes restaurację 'POD Baranami' zatrudnił młode mężatki obracał na konto ich męża niespodziewanie zatrudnił jednego który miał szyk i wdzięk na kelnera goście się schodzili jak nigdy wcześniej jedli i pili do syta za nic płacili (wszyscy myśleli chojny właściciel ) na kolację przyjechał podróżny najadł się do syta woła kelnera rachumek proszę -Pan nic nie płaci zdziwienie ogromne co za czasy kelner bierze gościa wprowadza na zaplecze przez dziurkę każe spoglądać aby świadkiem był -i cóż to dziwnego chłop babę orze takiemu to dobrze aż uśmiech budzi Panie pan nic nie rozumiesz to moja żona baranem nie jestem choć "POD BARANAMI" szef pieprzy mi kobitę ja jego interes teraz zaświadczysz mi w sądzie przy rozwodzie -z Baranami nie piję przejazdem jestem pan flaczki wypruj szefowi kobitę weznę interes będziesz miał ty i ja...
64 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
/czas nas uczy pogody/ w ładnym zapisie -szmira,szkoda.
K
kaja-maja 14 lat temu
Sebastian Dema-szmira nie szmira ale fak autentyczny w:) dziękuję za poświęcony czas i w:)pozdrawiam ze słonecznym:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie