Przejdź do treści

...w pewnym mieście...

Humoreska
pewien facet otworzył interes restaurację 'POD Baranami' zatrudnił młode mężatki obracał na konto ich męża niespodziewanie zatrudnił jednego który miał szyk i wdzięk na kelnera goście się schodzili jak nigdy wcześniej jedli do syta pili za nic płacili (wszyscy myśleli Chojny właściciel ) na kolację przyjechał podróżny najadł się do syta woła kelnera rachumek proszę -Pan nic nie płaci zdziwienie ogromne co za czasy kelner bierze gościa wprowadza na zaplecze przez dziurkę każe spoglądać aby świadkiem był -i cóż to dziwnego chłop babę orze takiemu to dobrze aż uśmiech budzi Panie pan nic nie rozumiesz to moja żona baranem nie jestem choć "POD BARANAMI" szef pieprzy mi kobitę ja jego interes teraz zaświadczysz mi pan w sądzie przy rozwodzie -z Baranami nie piję przejazdem jestem pan flaczki wypruj szefowi kobitę wezmę interes będziesz miał ty i ja... 2011-11-04
61 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 14 lat temu
też mi morał- poświęcił się, plan wykonał, trafił na ogra i inny ją orał a on w więzieniu konał jak z szefem się uporał:)
K
kaja-maja 14 lat temu
w:)Gryf88-chyba tak a może lub morze w:)pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie