Przejdź do treści

...Warszawo...

• O życiu
nie tylko ty powstanie miałaś też Gdańsk w trzydziestym dziewiątym i w osiemdziesiątym też było w którym wiele krwi się przelało - łez nauczka ostatnia niech to będzie by nadaremnie krwi nie przelewać w szturmie ognia i nalotów bombowych ona tak do życia potrzebna w tej chwili jednej jednej w życiu w którym żyje człowiek dość już jej przelano za wolność naszą kombatantom dziękujemy i tym co niedożyli dla dalszych pokoleń dla dzieci i wnuków by kraj swój podziwiali za ich poświęcenie a dzisiaj co - co mamy ponownie niewolnikami się stajemy tułaczami z utratą niepodległości utratą kraju przez dywersję i sabotaż wielce uczonych nic nie mamy tylko chińskie części i embargo determinacja też jest nad niebem naszym od źródła Wisła jest bezsilnie rdzawa z rozpaczy by ktoś jej farby czerwonej nie dolał i nie stała się rozpaczą premedytacją niewnikliwej nauki Warszawo o Warszawo ci co przyszłość nam budowali ze słyszanym trudem walecznym dzisiaj to ty gubisz naród swój pod obcy ustrój dając nas poniżając... ...Warszawo... do czego zmierzamy?...
56 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
miałem kiedyś Warszawę 223, 2100 ccm, 77 koni ...ech!... :)
zyga66 12 lat temu
i w 100 koni nie dogoni :)
K
kaja-maja 12 lat temu
w:) dziękuję jak też pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam:)
ryty- jak to warszawa kiedyś szara i czarna,muchy były nawet w zupie,kiedy włoski maluch,wyciszenie miał,dzisiaj jak pisze zyga
100 koni nie dogoni bo 250 ma i turbo co wiesz ile daje w:):)
K
kaja-maja 12 lat temu
aj Eforo-dziękuję w:):)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie