Przejdź do treści

...wikary...

Humoreska
chatkę swoją ma z której nie chce wyjść a ja ciekawa jestem wyglądu jego niebywałego w okieneczko pukam na zielone łąki wołam póki słoneczko lśni i w trawie Świercze grają w odpowiedzi słyszę czeka na swoją damę gdyż umówiony jest a słowa dotrzymuje pokój wysprzątał świeżym sianem posłanie wyścielił więcej nikogo nie przyjmuje rozśpiewany w słońcu czas uderza wspólnym rytmem szczęście w koło rozkwita i nasz wikary miętę czuje lecz nie do mnie-a szkoda z niedowierzaniem myślę co za flądra taka bystra na chatę się do niego pcha a tu z pogranicza dama wita uśmiechnięta się odzywam toć to nie byle kto jest do usług wielka jak i on ja nie byłam jego godna Małgorzatka w sam raz pasuje jak słodkie mleko nie wiem czy teraz wypić mogę ale co tam niech się im powodzi rozpłód nie byle jaki będzie cielaczek lub jałówka...
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
coś takiego ?
K
kaja-maja 14 lat temu
w:) giz1-sama się dziwiłam w:) że wikary to byczek a tu taki byk w:) ludzie mają pomysły jak bydło nazywać:)::)do domu pana się idzie na zaproszenie a nie w okno puka:):)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie