Przejdź do treści

...z miłości...

Miłosne
unieś się na skrzydłach miłości to być jak ptak jak samolot konwenansem bliżej ciebie bez chłodu lęku a szczęściem do miłości unieś się na skrzydłach wolności od ziemi wartości lekkością sięgnąć zenitu beztrosko zatopić w ramionach jak obłokach i smakować je soczyście spijać niczym zmysłowe pocałunki namiętne z nadzieją wznieś się na skrzydłach miłości ponad utopię swobodnej atmosfery ponad uczuć poryw radosny i świetlny to wznieś się źródłem serca do serca twojej szczęśliwości mojej na miłość chwilą wytchnienia lubię w słońcu zamknąć oczy widzieć nieba się zmniejszenie do jeziora czy też stawu otoczonego złotymi kamyszkami a może to kukurydza? oddziela plażę od lazuru albo usta na botoxsie wielce są nabrzmiałe a błękit jak kwiat niezapominajki wpada w ocean niezapomnienia co jest 'między ustami a brzegiem pucharu' napój czy strawa? co za klasa mieć tyle złota na przestrzeni kiedy mnie interesuje środka błękit koło diamentowe usta w nim i trójkąt równoboczny co odpływa zostawiając za sobą szyfrujący napis n = P na skorowidz oczy ach te oczy co za moc mają głębiej chcą wejść i pod powieką drgają nie wiem czy wzneś je czy mocniej zamknąć na więcej złota pustej plaży czy lazurowego błękitu co oddech niesie merytorycznie choć oczy zamknięte do celu prowadzą czystym wnętrzem z miłości do miłości zawsze ...
156 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie