Przejdź do treści
Parę lat temu tchnąłeś we mnie tchnienie życia, ulepiłeś moje ciało z prochu, stworzyłeś duszę. Nie wstydziłam się niczego. A dziś? Kazałeś uciekać. W biegu złapałam ostatni figowy liść, bo przecież to już listopad. 13.11.1995r.
74 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
he he czy listek obroni przed chłodem...?? myślę że w poezji jest to możliwe. buziaki;)
K
kokosanka 12 lat temu
dzięki Helen
K
kokosanka 12 lat temu
Eforo, dzięki za tę uwagę, pewnie masz rację, bo nie jesteś z nią pierwsza, to jest pierwotna wersja tego krótkiego wiersza, może coś mi podpowiesz, ciekawa jestem Twojej propozycji
tomek1972 12 lat temu
tchnąłeś we mnie życie//W biegu złapałam ostatni liść,//
przecież mamy już listopad.
K
kokosanka 12 lat temu
dziękuję mistrzu, wreszcie doczekałam się kilku słów od ciebie, więc figowy mam wyrzucić, a co z tytułem, w całości miało chodzić o psikusa, ironię losu
tomek1972 12 lat temu
brak czasu droga sąsiadko :}
ryty 12 lat temu
tchnąłeś we mnie: *iskrę, tajemnicę, pragnienie, chęć do... życia - może tak... / ? -
___ * - niepotrzebne skreślić ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie