Przejdź do treści

Ślub

Od siebie
staliśmy na dworcu nadjeżdżał pociąg całowałeś moje dłonie od strony brzasku i stałam tak w białej sukni z chusteczka w dłoni a horyzont brał pod skrzydła umykające gdzieś wagony pociągu nie znam daty twojego powrotu i dlatego nie wyjdę już w białej sukni na ten sam dworzec 10.08.1994r.
66 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
piękny i romantyczny :)
lubię takie przepełnione obrazami utwory :) a porównanie dworzec-pociągi to dla mnie strzał w 10 ! pozdrawiam :)
K
kokosanka 12 lat temu
dzięki
K
kokosanka 12 lat temu
oczywiście Eforo, że (ą), omyłki się zdarzają
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie