Przejdź do treści

WYPALONA LIRYKA

Od siebie
ognie powoli pożerają białe twarze papieru zmieniają kaskady uczuć w zwęglone,czarne strzępki a potem łzy lawiny słonych kropli zwiastujące przypływ cofnąć rękę cofnąć czas cofnąć ogień 1994r.
65 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
treść bardzo głęboka... gdybym miała ocenić- zmieniłabym tylko troszkę wygląd wiersza, żeby ładniej się prezentował wizualnie :)
K
kokosanka 12 lat temu
Też Wam dziękuję, wciąż wychodzi na to, że lepiej mi szło pisanie, kiedy byłam nastolatką, bo tamte wiersz wszystkim się bardziej podobają. Mam nadzieję, że uda mi się odnaleźć w sobie jeszcze tyle świeżości, by znów do tego powrócić, A ponadto powiem Wam, że to jeden z dwóch moich pierwszych drukowanych wierszy.
Livia -masz rację, w oryginale była nawet przerwa między początkiem, a końcowymi trzema wersami, zrobiłam pomyłkę przy przepisywaniu.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie