Przejdź do treści

prostota życia

Zanim zacznę opowiadać tą szczególną, niezwykłą historię chciałbym żeby szukano sensu w prostocie. Nic filozoficznego. Czystość słów, emocji, czystość historii życia daje podstawę i solidny fundament temu opowiadaniu. Nic od siebie już nie dodam. Absolutnie nic już nie opisuje. Niech działa wyobraźnia. Brzydka, ponura kuchnia bez okien. Kuchnia z zielonymi ścianami, z takimi brzydkimi, zwykłymi ścianami. Była ona przytłaczająca. Bardzo przytłaczająca. Wręcz jeszcze bardziej przytłaczająca. Na jednej ścianie były szafki na wszystko a na drugiej łóżko. Tylko jedno ale dla dwóch osób. Łóżko dla życia, ale na tym łóżku spał też Jurek. Do drzwi zapukała Zuzia. - Dzień dobry Jurek. - Dzień dobrzy Zuzia. Usiądź na łóżko. Chcesz coś pić? - chce herbaty. - nie mam. - to kawy. - nie mam. - to wody. - nie mam. - a co masz? - nic. - aha. Życie Jurka cicho siedziało obok Zuzi na łóżku. Jurek stał. - mogę usiąść na podłogę? - zapytał Jurek. - nie możesz. – odparła Zuzia. - dobrze będę stał. - chciałabym Cię Jurek lepiej poznać. - przecież znasz. - tak i owszem, ale nie. - co, co nie? - no widzę, że ty i kuchnia w dodatku okropna, i życie twoje. - życie i kuchnia. To co? - chodzi o to, że ta kuchnia ma dwie zielone ściany i podłogę. - jaką? - brzydką. - aha. - ale cię nie znam. - wiem. - to czemu kłamiesz, że cię znam jak wiesz że mnie nie znasz. Jurek zaczyna krzyczeć tak AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Życie Jurka się podniosło i zaczęło patrzeć na Zuzie, Jurek na życie a Zuzia na Jurka. - dosyć tego raz na zawsze. – krzyknął Jurek. - co się stało? Jurku, Jureczku, Jurusiu mój kochany- szczerze powiedziała Zuzia. - nie umiem żyć z Tobą i nie umiem żyć bez ciebie. Czyli jaki wniosek Zuzia? No jaki? JAKI? TAKI ŻE N I E U M I E M Ż Y Ć - ale tak nie jest, przecież jesteśmy tu razem. Ja i ty. No my. Dlaczego nie umiesz żyć ze mną? - bo nie umiem żyć bez ciebie, bo tu chodzi o coś wyższego. Chwila ciszy. Znowu ściana, łóżko, podłoga, życie. Zuzia siedzi i czeka a Jurek stoi i patrzy, i myśli nie myśląc. - Zuzia chce umrzeć. - jak to? - nie umiem żyć ze sobą gdy żyje z tobą. A nie umiem żyć bez ciebie i nie umiem żyć tylko ze sobą. Nie widzisz tego. Wszystko jest źle! - to naucz się. Proszę. – odrzekła błagalnie Zuzia. - jak mam się nauczyć jak tu wszędzie ściana i życie, i podłoga, i łóżko. - to możemy się nauczyć razem. Proszę. - Co będzie z tobą jak mnie nie będzie, bo mnie nie będzie. - ja będę ale nie będę. - chcę żebyś uciekła z tego pomieszczenia i weszła do innego. Byś przyznała się sama przed sobą i poszła w dobrze miejsce. - ale pamiętasz… - przerwała jej Jurek. - pamiętam, że zawsze jak byłem przy Tobie nie liczyło się nic. Jak spędzałem najlepsze dni w życiu przy Tobie. Pamiętam jak siedziałem obok ciebie i zerkałem w twe oczy, i widziałem w nich gromadę niebieskich elfów, które mówiły, że możemy wszystko. Pamiętam jak za tymi elfami siedziało stado czerwonych elfów, które mówiły, że to tylko złudzenie. Pamiętam jak potem nie mogłem patrzeć w lustro, bo czułem obrzydzenie i jak wszystko się we mnie przemieniała. Jak się brzydziłem sobą. - a ja tylko pamiętam ja mi mówiłeś, że mnie kochasz i że jestem dla ciebie najważniejsza. – Zuzia już płakała. I mnie tak bardzo kochasz. Pamiętam jak przed chwilą mówiłeś, że to wszystko kłamstwa. I już umarłam wewnątrz… Zuzia usiadła na łóżku i płakała. Nie umiem opisać jak płakała. Bo to tylko łzy płynęły na policzkach. Jurek teraz patrzył na życie, które siedziało obok Zuzi. Było przestraszone i to bardzo. Bało się najgorszego, że Jurek zaraz będzie kazał mu wyjść. - odejdź stąd, w tej chwili życie ci każe odejść! Każe bo cię nie cierpię, nienawidzę. To ty zniszczyłeś mnie. ROZUMIESZ. ZNISZCZYŁEŚ MNIE, WYJDŹ. JUŻ. - ja odchodzę ale pamiętaj, że to ty mnie stworzyłeś. Bo życie samo w sobie się nie liczy, życie prawe się liczy. A ty spowodowałeś, że taki nie jestem. Życie wyszło drzwiami. Jurek już leżał na podłodze. Podeszła do niego Zuzia i go pocałowała, i napisała kartkę. Jurek nie żyje, zniszczył siebie i mnie
100 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
no tak będę ale nie będę --wszystko jasne i ciemne
dzien7 13 lat temu
no tak, jak to w życiu, które poszło sobie już dawno, bo to echo grało
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie