Przejdź do treści

historia pewnego zarządcy

Erotyczne
na początku podcinał korzenie dyskretnie tak żeby nikt nie widział a potem obrywał listki w nadziei że zmarnieje a kiedy zakwitł to ściął mu łepek i odrzucił precz zdziwił się kiedy ten mimo że ścięty wydał nasiona a wiatr je rozniósł po okolicy utworzył armię siepaczy z miotaczami ognia rozbiegli się po całym ogrodzie rżnęli i palili potomstwo niechcianego a kiedy spojrzeli za siebie ujrzeli żółte pola decyzja mogła być tylko jedna wywrócił wszystko do góry nogami zaorał cały kraj by niekoniecznie zaczynać wszystko od nowa z tym zwlekał i wymyślał wymówki nie dostrzegł tylko jednego że w powietrzu unosił się duch-obłok delikatnych jak myśli zalążków który właśnie lądował na utęsknionej glebie
206 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 1 rok temu
Trudno Leopard Twój wiersz mi inaczej ocenić jak na plus. W wielu ludziach chęć niszczenia jest tak duża ,ze za wszelką cenę chcą to realizować ale nie mogą tak mimo że podetną korzenie oberwą ostatnie listki czy spalą to ich niszczenie jest nieskuteczne. Gdyż Duch nie pozwoli tego zniszczyć.
W kwestii cenzury zgadzam się z Tobą ale też wiesz że pod komentarz można podciągnąć wszystko nawet to co nim nie jest.
Pozdr
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie