Przejdź do treści

na dzień dobry

Miłosne
jesteś moją malutką planetą pełną kwiatków i dzikiego zwierza twój aromat uwodzi podnietą dziki zwierz w konwulsjach pożera kości z łóżka o świcie strącam przez dzień w skały kopię kruszę rowy twoje majtki co chwilę wącham by do śmierci w nocy być gotowym schudłem groźnie a plackami włosy emigrują z mojej jasnej głowy wyschła skóra i jak trawa rosy dno koryta żąda wody mowy pośród szła szły karawana any stop ukrywa mnogi wielki hojny- rana szczeka pies oczy spuścił bies w czarnych słońcach plama
79 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

T
tester 6 lat temu
mając na uwadze taką ilość g*w*a mogę zaproponować tylko klozet w promocyjnej cenie :)
F
fregamo 6 lat temu
Te majtki chyba się nie spodobały
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie