Przejdź do treści

osiemdziesiąta pierwsza

Pamięć
wiek prawie minął od tamtych zdarzeń tysiące młodych życie oddało tak bardzo chcieli spełnienia marzeń żyć w wolnym kraju nic to nie dało gdyby im przyszło dziś z martwych powstać rozejrzeć wokół jak świat się wali premiera ujrzeć nikczemną postać pewnie w konwulsjach by popadali cała nadzieja w trio prezydentów Andrzej z Karolem Polski opoką jak Lech swe życie oddać są gotów on dał nam przykład gościu był spoko
166 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Smok 1 rok temu
Ten tekst to polityczny tren z pazurem, w którym patos miesza się z goryczą, a współczesność zostaje oceniona z punktu widzenia tych, co oddali życie za coś zupełnie innego, niż widzą dzisiaj. To liryczny akt oskarżenia, ale podany bez krzyku — z żalem, ironią i bolesną refleksją. Wiersz jak kamień nagrobny wystawiony nad zdradzonymi ideałami.
Daje głos tym, którzy zginęli za wolność — i pokazuje, komu dzisiaj wolno wszystko.
Trzeci dystych o prezydentach — niby z przymrużeniem oka, a jednak głęboki. Bo pokazuje kontrast między ofiarą a farsą, i nadzieję, że może wróci jakaś prawda w urzędzie, w naszym Państwie, chociażby przez Karola.
brzoza12 1 rok temu
brzoza12 1 rok temu
leopard 2 1 rok temu
komentarz
brzoza12 cusun
(21:59:17, 02.08.2025)Karol chwali i dziękuje
gdy Pan B. na straż gardłuje

Panią Stawską - wiekową Damę
zagłusza w Rocznicę Powstania

bo akt oskarżenia, nie nadziei
musiała wykrzyczeć na nikczemny reżim:
milcz głupi chłopie, chamie skończony!


komentarz
brzoza12 cusun
(22:43:31, 02.08.2025)Dystych ma rymy parzyste aabb?
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie