Przejdź do treści

popioły - tom cruise

dotyk cichego szeptu rozpakował zmysły opuszkami półotwartych ust namiętność wydziera niebotyczne słowa stają się jak igła misternie naniza ból przeszywa galimatias ciał dłonie wiją się błądzą w gorączce wreszcie odlatują w eksplozji rozmemłani odchodzisz zasypiam świt zastaje zwłoki cuci ledwo się zbieramy a właściwie ty ja zostaję z nadzieją w śliskości jedwabi splątana że wrócisz aksamitem ćmy
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie