Przejdź do treści

przepraszam

przepraszam za wszystko czego ci nie dałem za brak uśmiechu samicy szczęśliwej pewnej swego samca za chwile grozy kiedy szedłem gzymsem wprost do twego wnętrza po drodze mijając sypialnię legalnego męża za łuku triumfalnego całkowity brak jedynie leżenie płaskie z plackiem na brzuchu albo na plecach bez placka twarzą na wznak a z myśli bujaniem wysoko gdzieś w chmurach . ptak
82 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie