Przejdź do treści

Rozpasanie

Natura
karmiłaś mnie ukradkiem swoimi krągłościami rozpasałaś mi spodnie mówiąc że tak wygodniej okrążyły nas ważki w chitynowych śmigłowcach chciały bym cię całował ja wolałem wiosłować ptaszki wianek uplotły chciały ci go nałożyć ty wolałaś bym swoim wymościł w gniazdku twoim ktoś z brzegu do nas machał machał bardzo uczciwie w końcu krzyknął barany prąd ściągnął nas do tamy upadliśmy tak nisko jak nisko spada woda sprzed tamy tuż za tamę a miałem cię za damę na brzegu całkiem naga dałaś mi dwie jagódki ja tobie dwa jajeczka rozbolały nas brzuszki takie z nas łakomczuszki
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie