Przejdź do treści

sezon truskawkowy

O życiu
był pierwszy chwilę czekał do wybuchu słońca miał nadzieję po wczorajszym meczu zaczął szukać obok telebimu potem wszedł między rzędy ławek niezły połów ciężki worek wesoło podzwaniał trochę gorzej było po sprzedaży kilka złotych w rozpostartej dłoni teraz wchodził pomiędzy stragany szukał świeżych pachnących i słodkich wreszcie znalazł poprosił dwa kilo siadł na rower popędził wesoły ciemna strużka płynie po asfalcie krew się miesza ze słodkim sokiem pogotowie przybywa za późno w domu radość panuje od rana roziskrzona wybuchami śmiechu słychać głośne krzyki całej piątki siostra gniecie ciasto na pierogi czterech braci próbuje jej pomóc są szczęśliwi bo skoro obiecał tata zawsze dotrzymuje słowa
166 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
słowo ojca ważne dla radości dla domu, słowo dla dzieci
wolf1995 10 lat temu
Poruszający i niestety prawdziwy
Lady de Martez 10 lat temu
Taki prawdziwy.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie