Przejdź do treści

wspomnienia

Dla dzieci
pozwól im odejść ale tylko wtedy kiedy coś się kończy wołaj te najbardziej wołaj te najbardziej gdy coś się zaczyna kończ i zaczynaj przy butelce wina popatrz ptaki kwilą na drzewach morze szumi w muszli woda niebem połyskuje w studni usta tężeją oczu gasną słońca zachodzę w głowę z kim po co dlaczego tutaj jestem a obok schody ruchome i tafle z piasku a cegły wypalone z gliny doły doły wysokie co ja tutaj robię gdy moje dłonie lśniące błądzą a w głowie szlaki pól pełnych zgiełku charczących i zgrzytu najświetniejszego ludzkiego oręża a białe kości jak przecinki z bezsensu uczynić chcą sens nadać i przekuć gąsienice w kosy dźwięki przeróżnego kalibru w jeden zlać głos serca bijącego w odwróconym kielichu na trwogę na wesele i gdy ktoś przybywa
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie