Sonet - Bożonarodzeniowy.
W pyle gwiazd Cię ujrzałem,było cicho,sennie,
Świat się cały gotuje na twoje przybycie,
Co na ziemi umarło,odradzało życie.
Grotę śniegu tuliły nawisy brzemienne.
Pierwsze skargi Dziecięcia,matki ciepłe dłonie.
W grocie zimnego serca,nocy chłodne tchnienie,
W niedostatku,ubóstwie,razi przygnębieniem.
W cieple ludzkiej przyjażni zapewnie zapłonie.
Już godzina wybiła wiekopomnej chwili,
Dziś złożono na stosie,wiekuistym bycie,
Pierwsze grzechu oznaki,a Dzieciątko kwili.
Adamowym wygnaniem,zapłakało życiem.
Z pod Matczynego rąbka nadziei uchyli.
Miłości nieskończona złożona w korycie.
Józef Bieniecki
Świat się cały gotuje na twoje przybycie,
Co na ziemi umarło,odradzało życie.
Grotę śniegu tuliły nawisy brzemienne.
Pierwsze skargi Dziecięcia,matki ciepłe dłonie.
W grocie zimnego serca,nocy chłodne tchnienie,
W niedostatku,ubóstwie,razi przygnębieniem.
W cieple ludzkiej przyjażni zapewnie zapłonie.
Już godzina wybiła wiekopomnej chwili,
Dziś złożono na stosie,wiekuistym bycie,
Pierwsze grzechu oznaki,a Dzieciątko kwili.
Adamowym wygnaniem,zapłakało życiem.
Z pod Matczynego rąbka nadziei uchyli.
Miłości nieskończona złożona w korycie.
Józef Bieniecki
0
0
6 odsłon