W Betlejem.
W czułej miłości Marii i Józefa,
Kwilenie Dziecka,przestrasza i boli.
Czasem uśmiechu przemyka pociecha,
Wycisza niemoc,rany serca goi.
Płomyk nadziei rozpali iskierka,
Ogniami płonąc na Ołtarzach świata.
Dzisiaj w Osesku,mała i niewielka,
Jedynie płaczem ku niebiosom wzlata.
Pieśń -kołysanka śpiewana przez Matkę,
Tyle w niej ciepła i spokoju czyni.
Wtulone w serce opatuli w szmatkę,
Z oddaniem kocha ,kocha, a nie wini.
Zrodzony w mroku, cicho i pokornie,
Pójdzie przez życie,świat mu nie zaufa.
Potraktowany jak zbrodniarz,potwornie,
Przez życie ziemskie Wolę Ojca słucha.
Będzie jak sługa,nie jako Król Świata,
Wskaże ,jak zdążać drogą Dekalogu.
Nie będzie sądził,ale ludzi bratał,
Aby stanęli tam,na Nieba progu.
W zbawczej historii,miłość i ofiara,
Na progu nowy czas.
W stajni jednoczy ,ubogaca wiarą,
Krusząca grzechu głaz.
Józef Bieniecki
Kwilenie Dziecka,przestrasza i boli.
Czasem uśmiechu przemyka pociecha,
Wycisza niemoc,rany serca goi.
Płomyk nadziei rozpali iskierka,
Ogniami płonąc na Ołtarzach świata.
Dzisiaj w Osesku,mała i niewielka,
Jedynie płaczem ku niebiosom wzlata.
Pieśń -kołysanka śpiewana przez Matkę,
Tyle w niej ciepła i spokoju czyni.
Wtulone w serce opatuli w szmatkę,
Z oddaniem kocha ,kocha, a nie wini.
Zrodzony w mroku, cicho i pokornie,
Pójdzie przez życie,świat mu nie zaufa.
Potraktowany jak zbrodniarz,potwornie,
Przez życie ziemskie Wolę Ojca słucha.
Będzie jak sługa,nie jako Król Świata,
Wskaże ,jak zdążać drogą Dekalogu.
Nie będzie sądził,ale ludzi bratał,
Aby stanęli tam,na Nieba progu.
W zbawczej historii,miłość i ofiara,
Na progu nowy czas.
W stajni jednoczy ,ubogaca wiarą,
Krusząca grzechu głaz.
Józef Bieniecki
0
0
7 odsłon