Zimowy dzień.

Zimowy dzień,wyjęty wprost z obrazka,

Za oknem gil,a okno szczypie mróz.

W pobliżu las,we drzewach zima trzaska,

W zadymce wiatr puszysty miota kurz.



W prześwicie pól,Królowej Śnieżnej sanie,

W porywach gna,w potrójnych parach koń.

Na nutach wiatr,przygania z pól wołanie,

Wożnicy bicz unosi nad nich dłoń.



Z przydrożnych zasp jałowców zdobią bicze,

Od wiatru fal,ku ziemi chylą kark.

W przecince dróg,podróżnych stoją kicze,

Z obrazu nocy ,zgarbiony śniegiem mark.



Świerkowy las,pod śniegu skrył baldachem,

Pochyla się i z siłą wiatru drży.

A zimy czas jak gdyby zdjęty strachem,

Zimowym snem o wiośnie pewnie śni.



Gdzieś dziki wiatr, z Królową Śniegu spłynął,

Znikł ponad las,by innym czasem wyć.

A cisza dnia została tu jedyną,

Ze starych brzóz spływała srebrna nić.



Warkocze kit chyliły chen ku ziemi,

A ciszy czas,posypał złote skry.

Miejscami drżał,z chwiejących się półcieni,

A gwiezdny pył bladymi padał łzy.



Józef Bieniecki
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online · Zaimek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie