Przejdź do treści

Klejnot

Świt małej ochoty na westchnienie Wobec stroju bezimiennej panny Boso kroczącej po zastygłym węglu Uzupełnia blady uśmiech szczyptą wspomnień Granic granica zepchnięta z toru świadomości Dziś wszystko wygląda inaczej albo jesteśmy naćpani Mimo braku dźwięku pięknie wyglądasz Synestezja pochłania me receptory Zapytaj, która godzina gdy czas się skończy Świadczenia znikną pod kopułą cieni Zakończy się nowy początek i odpłynie na Niewidoczną dotąd nikomu przystań nowych zasad Moich i naszych Twoich i naszych Skryta szkatułka otwarta w końcu Wspólnymi siłami by wydobyć z niej klejnot Najczystszy skarb obojga
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie