Przejdź do treści

Tyle nieistotnych krzywd

Tyle nieistotnych krzywd Zarysów braku smaku Taktu panów blasku I potrzasku zysku w raz tu Gdzie niewarte świeci A w środku ludzie "święci" Grają w karty na żarty Artyzm nic nie warty Nie upomni się o chodnik Chociaż siły się stęskniły By znów powstać droga prosta Lecz gdy znów chcę sięgać snów I tak chodzić jak się zrodził Patrzy w lustro i wie już to Gdzie ma miejsce słowo szczęście A jak pęknie będzie pięknie Woli zostać by znów sprostać Tej bolączce i gorączce Tyle nieistotnych krzywd
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie