Przejdź do treści

Zaginiona nuta

Egzystencjalne
Jak ściśle powiązane brzegi wodą Horyzont tańczy z falami absurdu Odwraca się biegun szukając podłoża Na wąskiej szczelinie ciemny kształt Pobiegnę szybciej by jej uniknąć Wdrapując się na rozpadający się szczyt To wszystko Niczym wyśmiane przez grabarza Który nie śpi nawet za dnia Nadchodzi moment by ukraść narzędzia Krzyk śpiewa melodie wspólnych rąk Rozgrzebuje ziemie ze łzami Szukając resztki wysokich głów Martwy oszust nie przestaje grać Opowieści o zaginionej nucie
57 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Trudny, prawie hermetyczny wiersz niepoddający się jednoznacznej interpretacji, choć o bardzo wyczuwalnym klimacie gorzkiego rozczarowania życiem... Niesamowity jak na 18-latka... Choć pamiętam,że gdy byłam w Twoim wieku też nie miałam pogodnych myśli... Widać to taka kolej rzeczy ;) To przygnębiające ,że już na starcie dorosłego życia, zauważamy jego absurdalność. Taka konstatacja jest smutna dlatego,że z absurdem nie da się walczyć... :( Więc nieuchronnie przychodzi myśl,że może w ogóle nie warto? Sądzę jednak,że warto przyjąć za egzystencjalistami postawę heroiczną i uwierzyć w zaginioną nutę... Niezwykły wiersz...
ibis49 14 lat temu
Karioka ma rację, warto i trzeba wierzyć. Świat niesie rozczarowania, ale pomimo tych rozczarowań nadal jest piękny. Trzeba tylko znaleźć w nim swoje miejsce a to nie jest łatwe. Pozdrawiam :)
karioka83 14 lat temu
Ech, Andrzeju... Całe życie szukamy swojego miejsca w świecie... Po to , aby się u jego schyłku przekonać, że byliśmy tu tylko przechodniami... ;)A nasze miejsce jest gdzie indziej... No ale nie straszmy młodzieży... ;)Ps. Majkelu, zaimponowałeś mi, naprawdę! :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie