Przejdź do treści

Złoty Król

Wątpliwość zadość gości gdy się złościsz Upust swych dojść da jak iskra po piskach Pęcherzyk nie zmierzy ilekroć się zderzy Porozum się zatem ze szczęścia skrzatem Wiąż dialog na starość niech da Ci dekalog Gdzie ujmie tą bujnie splecioną koronę Oduczysz się jutro co głodni nie utną Z twej głowy spokój apetyt odnowy Dostrzeżesz lubieżne spojrzenie mosiężne Gdy lustro się mieni od blasków odcieni Spoglądaj słusznie skoroś nim już jest Królu po bólu niecudzym bo Twoim Któryś oznaczył by lud Ci przebaczył..
62 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

majkel 15 lat temu
jak to jest zwykle ?:)
Młoda 15 lat temu
na tym kawałku można uczyć ludzi dykcji :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie