Przejdź do treści

początek nie jest lepszy od końca

Przemijanie
Wszedł bezbronny w warstwę gęstej mgły(świat nieznany) słyszy mieszaninę dźwięków nie mówi,widzi zamazane plamy. Miłością i opieką otoczony zmysły odzyskuje,rośnie staje na jedną później na dwie nogi by w życia utrapieniu gromadzić ekwipunek prawdy oznajmujący przyszłości przestrogi przy odsłoniętej kurtynie wewnętrznej którą w końcu zasłoni. Teraz idzie(gdzie iść nie chce) gdzie go prowadzą w słabości ciała bezradnego pokrytego bruzdami czasu mową niezrozumiałą niedowidzący z upośledzonym słuchem. Dopiero u kresu w rozwianej mgle zobaczy wszystko oczyma niewidzącymi,zamilknie. wracając do bezmiaru z ekwipunkiem.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie