Przejdź do treści

Drań i łzy

O życiu
bezpieczne myśli świata u stóp dyszy natchnienie podąża po przestworzach by chwilą upaść, cieniem w wir obiecanej skargi zmęczonych życiem drani nie każdy sięga nieba które błękitem mami zmęczenie to rzecz zwykła pod niebem jakże pięknym gdzie bieda bywa darem a nadmiar marzeń piętnem i łzy które nie znaczą bruzd na mapach twarzy cicho ściekają z okien nikt ich nie zauważy
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie