Przejdź do treści

nauka

opowiadam dzieciom o strumieniu oplatającym łykiem wody kamienne dorzecza w krótkich spodenkach nie potrafi kochać żeby nie bolało zostawia ślady atramentu w brudnym zeszycie krzyczy na obojętny sens pytań bez odpowiedzi często oparty o kamień ulega habituacji kolejnych pomysłów rośnie w siłę jak prehistoryczny wąż wygrzewa w słońcu meandry lat wreszcie spływa z szelestem łusek w podziemny świat nasion i nadziei
109 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
pieknie po prostu
mkc47 14 lat temu
powinno
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie