Przejdź do treści

próba

biegnę krawędzią nurtu budząc świt słonecznym wizażem w próbie daremnej ucieczki krzykiem mewy obnażam samotność wymachuję rękoma zaglądam w oczy ptakom zaznaczam swoją obecność skromnym bilbordem tożsamości nie widzę nikogo w lustrze wciąż chwieję się tym samym łanem żyta potem znikam jak opar tuż u twoich stóp
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Dlaczego ,, próba stali? Że niby taki człowiek z żelaza z Ciebie? ;)) Człowiek z żelaza, który zagląda w oczy ptakom... :) Ładny wiersz, tylko ta stal jakoś mi się źle kojarzy... Z ,, Jak hartowała się stal :D Może coś zrób z tym tytułem... Pozdrawiam :)
Aditi 14 lat temu
podoba mi sie bardzo bardzo bardzo :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie