Przejdź do treści

Mniejsza Apo

Egzystencjalne
W odmętach ekskrementów czasu co nastąpił na odcisk Matki Ziemi, Krwawię cierpieniem momentów z tępego odłamka nadziei, Co w skroni wciąż dudni w rytm gongu w głowie drżącej, Z poczuciem wszczepienia i odszczepienia od cząstek całości wiążącej, Wszechrzeczy absolutnej w boskości czystej dziś bezdusznie zbrukanej, Jakże wielce cuchnącej tak po ludzku zesranej, To co nieuniknione w swej niepojętności już się dzieje, choć ja nadal żyje, W mej łupinie po kasztanie rdzawym liściem krwawego lica nie skryje, Od wstydu próżni chłonącej wszystko to co było domem w swej pełni naturze , Żywotności ciernie serca rozpalą uwalniając dym obłędny i boskie dusze, I oto usłyszysz co ciche, a umilknie co donośne, I oto uwidzisz co nikłe, a zniknie co pokaźne, I oto poczujesz co nieodczuwalne, a przestaniesz czuć lęk, I oto miłość nastanie i cierpienia ucichnie jęk.
42 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie